Spis treści:
Decyzja Justyny Kuberki i Jacka Jaśkowiaka
Historia opłat w Starym Zoo 2009 i 2014
Angelika Dymek o kosztach i zaniedbaniach
Piotr Przyłucki o stratach i inwestycjach
Decyzja Justyny Kuberki i Jacka Jaśkowiaka
Rada Osiedla Jeżyce opowiedziała się za przywróceniem opłat za wejście do Starego Zoo w Poznaniu. Sprawa została skierowana do prezydenta miasta Jacka Jaśkowiaka. Justyna Kuberka jako radna miejska oraz radna osiedla przygotowała interpelację dotyczącą tej zmiany. W dokumencie wskazano potrzebę ponownego przeanalizowania zasad funkcjonowania ogrodu. Zapowiedziano też rozmowy z dyrekcją. Spotkanie ma odbyć się 27 marca. Będzie dotyczyć kosztów, możliwych wpływów oraz organizacji wprowadzenia opłat.
Historia opłat w Starym Zoo 2009 i 2014
W lipcu 2009 roku władze Poznania zniosły opłaty za wejście do Starego Zoo i udostępniły teren jako park miejski. Od tego momentu mieszkańcy mogli korzystać z obiektu bezpłatnie. Zmiana przyniosła jednak nowe problemy. Pojawiła się dewastacja. Zwiększyła się ilość śmieci. Wzrosły koszty ich wywozu. Odnotowano też wykorzystywanie toalet jako miejsc noclegowych przez osoby w kryzysie bezdomności.
W styczniu 2014 roku ponownie wprowadzono opłaty za wstęp decyzją prezydenta miasta. Bilet normalny kosztował 1 złoty, a ulgowy 50 groszy. Po pewnym czasie ponownie z nich zrezygnowano. Obecnie płatny pozostaje jedynie wstęp do Pawilonu Zwierząt Zmiennocieplnych.
Angelika Dymek o kosztach i zaniedbaniach
Radna osiedla Angelika Dymek wskazuje na stan obiektu i jego finansowanie. Według niej Stare Zoo jest zaniedbane i niedofinansowane, a koszty jego utrzymania liczone są w milionach złotych. Podkreśla, że każda forma opłaty mogłaby stanowić dodatkowe źródło finansowania. Zwraca też uwagę na potrzebę rozmowy z dyrekcją przed podjęciem decyzji. Radni chcą poznać szczegóły.
- jakie byłyby ceny biletów
- jak wyglądałby system wejść
- jakie realne wpływy mogłyby zostać osiągnięte
Rozważany jest model, w którym mieszkańcy posiadający kartę seniora lub program miejski nie płaciliby za wejście. Opłaty miałyby dotyczyć głównie osób przyjezdnych lub bez odpowiednich uprawnień.
Piotr Przyłucki o stratach i inwestycjach
Dyrekcja ogrodu zoologicznego analizuje sytuację finansową. Remigiusz Koziński przekazał, że zbierane są dane dotyczące frekwencji, kosztów oraz potencjalnych zysków i strat. Informacje te mają trafić do radnych. Pozwolą ocenić skutki ewentualnych zmian.
Dyrektor Piotr Przyłucki przyznał, że ogród nie generuje zysków, a jednocześnie wymaga dużych nakładów finansowych. Wskazał konkretne potrzeby inwestycyjne. Chodzi o budynek groty. Chodzi też o słoniarnię. W planach jest rozwój Muzeum Zoo. Wymaga remontu zabytkowe ogrodzenie. Konieczne są także prace przy toaletach. Równolegle funkcjonuje drugie zoo o dużym potencjale, które również wymaga finansowania.
W 2023 roku strata zoo wyniosła blisko 18,5 miliona złotych bez uwzględnienia inwestycji. Dane za kolejne lata są jeszcze analizowane. Miasto nie przedstawiło na razie nowych informacji. Wprowadzenie opłat może zmienić sposób finansowania obiektu. Decyzja będzie zależeć od wyników rozmów i analiz.
źródło: Głos Wielkopolski