Wracając z wczorajszych zakupów postanowiłem odwiedzić jeden z większych znanych gliwickich marketów. W planach miałem weekendowa rybę. Udałem się do tego sklepu, gdyż jest tam największy wybór świeżych, surowych ryb. Moim oczekawiniom stało się zadość i za 15 minut stałem przed lodową taflą wypełnioną skarbami mórz i oceanów. Zauważyłem, że jak zawsze przyjeżdzam do tego miejsca to jest promocja dnia na rybny asortyment. Tym razem trafiłem na filet z karmazyna - 23 zł za kilogram. Cena dość fajna. Ekspedientaka wrzuciła na wagę jeden wielki płat ryby i w sam raz ważył on 1002 gramy. Tak pięknego fioletowego karmazyna tak naprawdę z bliska widziełem pierwszy raz. No to Toyotką do domu i robimy rybusię.

Dział: Blog