Kiedy w domu masz niejadka to nie lada problem. Jest jednak coś tak pysznego, co nawet małemu dziecku posmakuje. W dodatku, jeżeli nie masz czasu, a dziecko płacze z głodu, przygotuj gyrosa! Dziś właśnie miałem taką sytuację. Po wczorajszym karmazynie pieczonym wzięła mnie chęć na kapustę zasmażaną z kiełbasą. Z uwagi na to, że dzieci nie jedzą tego typu rzeczy, musiałem szybko wybrnąć z sytuacji. 4 rozmrożone wcześniej piersi z kurczaka uratowały kryzysową sytuację. W trakcie smażenia kapusty miałem czas zająć się przygotowaniem szybkiego, bardzo prostego gyrosa.

Wracając z wczorajszych zakupów postanowiłem odwiedzić jeden z większych znanych gliwickich marketów. W planach miałem weekendowa rybę. Udałem się do tego sklepu, gdyż jest tam największy wybór świeżych, surowych ryb. Moim oczekawiniom stało się zadość i za 15 minut stałem przed lodową taflą wypełnioną skarbami mórz i oceanów. Zauważyłem, że jak zawsze przyjeżdzam do tego miejsca to jest promocja dnia na rybny asortyment. Tym razem trafiłem na filet z karmazyna - 23 zł za kilogram. Cena dość fajna. Ekspedientaka wrzuciła na wagę jeden wielki płat ryby i w sam raz ważył on 1002 gramy. Tak pięknego fioletowego karmazyna tak naprawdę z bliska widziełem pierwszy raz. No to Toyotką do domu i robimy rybusię.

Oszystwa w internecie to nie pierwszyzna. Cwaniaczki ścigają się w pomysłach. Tym razem dostałem takiego maila. Uważajcie na niego :) Oczywiście nie otwierajcie też podejrzanych załączników, na szczęście filtry większości poczt wyczują złe pliki w wiadomościach.